Leśny strumień – olej na płótnie 80/70
Rolf Schröder (pseud. artystyczny: R. Ode/Richard Ode)
ur. 1937, Monachium (Niemcy)
Rolf Schröder był niemieckim malarzem akademickim, działającym w drugiej połowie XX wieku. W swojej twórczości posługiwał się pseudonimem „R. Ode”, którym sygnował większość obrazów.
Tworzył głównie obrazy olejne, przedstawiające pejzaże miejskie, sceny uliczne oraz widoki portowe i krajobrazowe, często inspirowane podróżami po Europie, m.in. do Francji i Włoch (Paryż, Wenecja). Jego styl cechuje się realistycznym ujęciem motywu, z elementami swobodnej, ekspresyjnej faktury i nastrojowego światła.
Prace Rolf’a Schrödera (R. Ode) pojawiają się regularnie na rynku antykwarycznym i aukcyjnym.
Data śmierci artysty nie jest potwierdzona w dostępnych, wiarygodnych źródłach i nie figuruje w katalogach aukcyjnych ani bazach artystycznych.
7 500,00 zł
Opis produktu
Leśny strumień
R. Ode ( Rolf Schröder, ur. 1937)
olej na płótnie
Obraz przedstawia spokojny strumień płynący przez las, ujęty w naturalnej, nastrojowej kompozycji. Meandrująca woda prowadzi wzrok w głąb obrazu, tworząc wrażenie przestrzeni i ciszy. Otaczające strumień drzewa i roślinność zostały oddane przy użyciu swobodnej, miejscami impastowej faktury, z dominacją zieleni, brązów i chłodnych tonów ziemi.
Światło przenikające przez korony drzew subtelnie rozjaśnia fragmenty wody i leśnego runa, budując atmosferę spokoju i harmonii z naturą. Dzieło wpisuje się w charakterystyczną dla R. Ode tematykę pejzażową, inspirowaną europejskim krajobrazem, łącząc realizm z lekko ekspresyjnym sposobem malowania.
Autor: Rolf Schröder
Sygnatura: R. Ode
Technika: Olej na płótnie,miejscami impast
Wymiary: 80/70 cm (sam obraz)
Wymiary z ramą: 98/89 zm
Data powstania: 1960-1965
Stan zachowania: Idealny
Produkty podobne
Przeglądaj produkty, które mogą Cię zainteresować
Ja – technika mieszana 80/80
Kilka słów od autorki prac: „Malarstwo, jego piękno i siłę oddziaływania odkryłam we wczesnym dzieciństwie, przeglądając dzieła mistrzów w albumach z domowego księgozbioru. Zahipnotyzował mnie wówczas „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga, budząc lęki i emocje zbyt silne dla kilkuletniego dziecka. Malarstwo przewijało się przez mój dom. Malował tato, malowali dalsi członkowie rodziny. Ja malować nie chciałam. Była to forma buntu, a także świadomość własnej niedoskonałości. Jestem autorem bez warsztatu, fachowej wiedzy i plastycznego wykształcenia. Nie jestem artystą. Prezentowałam swoje prace podczas Salonu Jesiennego 2020 w Żarach. Odziedziczyłam po przodkach gen niepokoju duszy, który powoduje nieustanne rozedrganie i „nadciśnienie psychiczne”. Malowanie jest sposobem na uwalnianie, wyrzucenie z siebie nadmiaru emocji. jak każda sztuka jest zawoalowanym ekshibicjonizmem duszy.”
Madonna Kaszubska – Olej na płótnie 40/50
Kilka słów od autorki prac: „Malarstwo, jego piękno i siłę oddziaływania odkryłam we wczesnym dzieciństwie, przeglądając dzieła mistrzów w albumach z domowego księgozbioru. Zahipnotyzował mnie wówczas „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga, budząc lęki i emocje zbyt silne dla kilkuletniego dziecka. Malarstwo przewijało się przez mój dom. Malował tato, malowali dalsi członkowie rodziny. Ja malować nie chciałam. Była to forma buntu, a także świadomość własnej niedoskonałości. Jestem autorem bez warsztatu, fachowej wiedzy i plastycznego wykształcenia. Nie jestem artystą. Prezentowałam swoje prace podczas Salonu Jesiennego 2020 w Żarach. Odziedziczyłam po przodkach gen niepokoju duszy, który powoduje nieustanne rozedrganie i „nadciśnienie psychiczne”. Malowanie jest sposobem na uwalnianie, wyrzucenie z siebie nadmiaru emocji. jak każda sztuka jest zawoalowanym ekshibicjonizmem duszy.”
Teatr Cieni – Olej na płótnie 24/30
Kilka słów od autorki prac: „Malarstwo, jego piękno i siłę oddziaływania odkryłam we wczesnym dzieciństwie, przeglądając dzieła mistrzów w albumach z domowego księgozbioru. Zahipnotyzował mnie wówczas „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga, budząc lęki i emocje zbyt silne dla kilkuletniego dziecka. Malarstwo przewijało się przez mój dom. Malował tato, malowali dalsi członkowie rodziny. Ja malować nie chciałam. Była to forma buntu, a także świadomość własnej niedoskonałości. Jestem autorem bez warsztatu, fachowej wiedzy i plastycznego wykształcenia. Nie jestem artystą. Prezentowałam swoje prace podczas Salonu Jesiennego 2020 w Żarach. Odziedziczyłam po przodkach gen niepokoju duszy, który powoduje nieustanne rozedrganie i „nadciśnienie psychiczne”. Malowanie jest sposobem na uwalnianie, wyrzucenie z siebie nadmiaru emocji. jak każda sztuka jest zawoalowanym ekshibicjonizmem duszy.”
Ty – technika mieszana 80/80
Kilka słów od autorki prac: „Malarstwo, jego piękno i siłę oddziaływania odkryłam we wczesnym dzieciństwie, przeglądając dzieła mistrzów w albumach z domowego księgozbioru. Zahipnotyzował mnie wówczas „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga, budząc lęki i emocje zbyt silne dla kilkuletniego dziecka. Malarstwo przewijało się przez mój dom. Malował tato, malowali dalsi członkowie rodziny. Ja malować nie chciałam. Była to forma buntu, a także świadomość własnej niedoskonałości. Jestem autorem bez warsztatu, fachowej wiedzy i plastycznego wykształcenia. Nie jestem artystą. Prezentowałam swoje prace podczas Salonu Jesiennego 2020 w Żarach. Odziedziczyłam po przodkach gen niepokoju duszy, który powoduje nieustanne rozedrganie i „nadciśnienie psychiczne”. Malowanie jest sposobem na uwalnianie, wyrzucenie z siebie nadmiaru emocji. jak każda sztuka jest zawoalowanym ekshibicjonizmem duszy.”
Ofiarowanie – Olej na płótnie 40/50
Kilka słów od autorki prac: „Malarstwo, jego piękno i siłę oddziaływania odkryłam we wczesnym dzieciństwie, przeglądając dzieła mistrzów w albumach z domowego księgozbioru. Zahipnotyzował mnie wówczas „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga, budząc lęki i emocje zbyt silne dla kilkuletniego dziecka. Malarstwo przewijało się przez mój dom. Malował tato, malowali dalsi członkowie rodziny. Ja malować nie chciałam. Była to forma buntu, a także świadomość własnej niedoskonałości. Jestem autorem bez warsztatu, fachowej wiedzy i plastycznego wykształcenia. Nie jestem artystą. Prezentowałam swoje prace podczas Salonu Jesiennego 2020 w Żarach. Odziedziczyłam po przodkach gen niepokoju duszy, który powoduje nieustanne rozedrganie i „nadciśnienie psychiczne”. Malowanie jest sposobem na uwalnianie, wyrzucenie z siebie nadmiaru emocji. jak każda sztuka jest zawoalowanym ekshibicjonizmem duszy.”
Lilith – technika mieszana 30/40
Kilka słów od autorki prac: „Malarstwo, jego piękno i siłę oddziaływania odkryłam we wczesnym dzieciństwie, przeglądając dzieła mistrzów w albumach z domowego księgozbioru. Zahipnotyzował mnie wówczas „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga, budząc lęki i emocje zbyt silne dla kilkuletniego dziecka. Malarstwo przewijało się przez mój dom. Malował tato, malowali dalsi członkowie rodziny. Ja malować nie chciałam. Była to forma buntu, a także świadomość własnej niedoskonałości. Jestem autorem bez warsztatu, fachowej wiedzy i plastycznego wykształcenia. Nie jestem artystą. Prezentowałam swoje prace podczas Salonu Jesiennego 2020 w Żarach. Odziedziczyłam po przodkach gen niepokoju duszy, który powoduje nieustanne rozedrganie i „nadciśnienie psychiczne”. Malowanie jest sposobem na uwalnianie, wyrzucenie z siebie nadmiaru emocji. jak każda sztuka jest zawoalowanym ekshibicjonizmem duszy.”
Kwiat Paproci – Olej na płótnie 70/100
Kilka słów od autorki prac: „Malarstwo, jego piękno i siłę oddziaływania odkryłam we wczesnym dzieciństwie, przeglądając dzieła mistrzów w albumach z domowego księgozbioru. Zahipnotyzował mnie wówczas „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga, budząc lęki i emocje zbyt silne dla kilkuletniego dziecka. Malarstwo przewijało się przez mój dom. Malował tato, malowali dalsi członkowie rodziny. Ja malować nie chciałam. Była to forma buntu, a także świadomość własnej niedoskonałości. Jestem autorem bez warsztatu, fachowej wiedzy i plastycznego wykształcenia. Nie jestem artystą. Prezentowałam swoje prace podczas Salonu Jesiennego 2020 w Żarach. Odziedziczyłam po przodkach gen niepokoju duszy, który powoduje nieustanne rozedrganie i „nadciśnienie psychiczne”. Malowanie jest sposobem na uwalnianie, wyrzucenie z siebie nadmiaru emocji. jak każda sztuka jest zawoalowanym ekshibicjonizmem duszy.”
Lunar III – Rok Węża 2025 – 1/2 uncji srebra
Srebrna moneta Rok Węża 2025 z trzeciej odsłony kultowej serii Lunar III stanowi wyrafinowane połączenie tradycji Dalekiego Wschodu z najwyższą sztuką menniczą The Perth Mint. Emisja ta odwołuje się do chińskiego kalendarza księżycowego, w którym Wąż symbolizuje mądrość, przenikliwość, dyskrecję oraz zdolność transformacji — cechy szczególnie cenione w klasycznej filozofii Wschodu. Moneta została wykonana z czystego srebra próby 99,99, w standardzie 1/2 uncji trojańskiej, co czyni ją nie tylko obiektem kolekcjonerskim, lecz także elegancką formą lokaty w metal szlachetny. Edycje Lunar od lat cieszą się uznaniem koneserów na całym świecie, zarówno ze względu na ciągłość serii, jak i jej ponadczasową estetykę. To propozycja dla kolekcjonerów poszukujących numizmatów o wysokiej kulturze menniczej, spójnej narracji symbolicznej i trwałej wartości — moneta, która równie dobrze prezentuje się w kolekcji tematycznej, jak i w starannie dobranym portfelu srebra inwestycyjnego. Specyfikacja: Emitent: Perth Mnit ( Australia)Nominał: 0,50 AUD /50 centsRok emisji: 2025Metal: Srebro 99,99 (Ag 99,99)Waga: 15,553 g , 1/2 ozŚrednica: 32,6 mm Grubość: 2,9 mmStempel: Zwykły ( stan zachowania – menniczy)Nakład: NielimitowanySeria: Lunar III



















